43. Zagubiony kosmonauta (kontrapunkt).

Kończą się wakacje, więc pogoda się poprawia. Klimat ma dość ewidentnie polskie cechy charakteru. Jaka będzie zima? Kto wie.

Plaża miejska w Gdyni. Pamiętałem ją bardziej z czasów, w których było to jedno z niewielu miejsc, w których można było się wypłukać podczas openera (tak, chociaż nastolatki golące sobie tam nogi to była lekka przesada). Kilka lat później dmuchana zjeżdżalnia z napisem Titanic, zresztą w kształcie statku. To co, za rok może skoki bungee z imitacji World Trade Center. Kto wie. #nofuture

Wiesz coś o Bitcoinach? Miały być rozwiązaniem. Okazało się, że zamiast tego będą (być może, ale są na to szanse) wielką bańką. Ludzie na tym stracą (po początkowych zyskach), ludzie przestaną temu ufać, potem odejdą? Ciekawe, czy kiedyś takie rozwiązanie się powtórzy. Kto wie.

Podobno polityka idzie w prawo. Podobno ludzie reprezentujący poglądy grupy zmieniają je dość radykalnie. Czy ludzie przestają im ufać? No nie, chyba już dawno przestali. To może chociaż ich to dziwi? Nie całkiem. Frustruje? Złości? Mniej więcej połowę przez cztery lata, a potem zmiana. Oczywiście zmiana ról, bo przecież nagle nic nie spowoduje, że będzie tu normalnie. Kto wie.

Podobno „polskie wikileaks” używa TORa, żeby ludzie mogli anonimowo donosić na afery. Biorąc pod uwagę, że z czystej zawiści wysyłają dziesiątki (setki? tysiące?) listów do urzędów skarbowych, to teraz dopiero pójdzie. Kto wie.

Dlaczego dziennikarze jeżdżą relacjonować konflikty zbrojne? Co jakiś czas internet wypluwa historie, gdzie pod ostrzałem ktoś mówi o tym, że spadają bomby. Czasem oczywiście daje to obiektywny przekaz, gdy na przykład rząd państwa, w którym to się dzieje, próbuje zakłamywać rzeczywistość. A może to po prostu bazowanie na emocjach. Kto wie.

Tymczasem urzędnicy państwowi bądź ludzie im podlegli mogli lub przyłożyli rękę do wycieku bazy danych PESEL. Nieźle, chociaż to pewnie rozdmuchane i nieprawdziwe.  Perspektywa jak każda inna, biorąc pod uwagę, że systemowo zaczynamy zmieniać historię. To już chyba gdzieś było. W sumie też próbujemy kształtować przyszłość, tylko jakoś to nie idzie. Ciekawe jak to się dalej potoczy. Kto wie.

Właściwie jedyne co jest pewne, to że zawsze złościmy się na głupotę ludzi.

Okazuje się, że to nie mija, co więcej potrafi działać w dwie strony.

Numer 43:”Ludzie uważają, że czas jest ważny, ponieważ sami go wymyślili.”