21. Poplątane kable.

Dość powiedzieć, że pralka przygnała myśl o spuściźnie jako takiej. Bilans całkiem niezły tym niemniej jeszcze nie czas na takie podsumowania. Pierwszy backup w życiu. Głowy. Cały czas nic. Nie przesadzałbym z sensem, bo cały czas uważam, że go nie ma i nigdy nie było. Myśl z filmu wczoraj: „nie wierzę w Boga, gdy byłem blisko śmierci nie modliłem się, więc naprawdę nie wierzę”. Ciekawe i fajne. Bez zbędnej intelektualizacji wypowiedzi na siłę. Kable cały czas poplątane, chociaż jeden mniej, zostało jeszcze kilka. Już zapomniałem.

Numer 21: „Nie ma powodu, dla którego zło miałoby triumfować częściej niż dobro. Triumf to kwestia organizacji. Jeżeli istnieje coś takiego jak zastępy anielskie, to mam nadzieję, że działają one według schematu organizacyjnego mafii.”